…
O, jakżeś bliska, chwilko -
jesienne pachną kwiaty…
A my pragniemy tylko -
już tylko tej herbaty.
Za oknem deszczyk sypnął -
arrivederci lato! -
gdy wtem drzwi cicho skrzypną
i - witaj nam herbato!
O, jakżeś bliska, chwilko -
jesienne pachną kwiaty…
A my pragniemy tylko -
już tylko tej herbaty.
Za oknem deszczyk sypnął -
arrivederci lato! -
gdy wtem drzwi cicho skrzypną
i - witaj nam herbato!
Opuszczony
Już łzy mnie opuściły
i tylko czasem
trzęsą się śmiesznie plecy
w dłoniach zamykam twarzTo są chwile słabości
gdy nagle sobie przypomnę
różowe półksiężyce
wschodzące z nad Twoich palcówLub jakieś zdanie z listu
“czekam Ciebie po śmierci"
lubi cień mój na peronie
kiedy pociąg odjeżdżaPotem przychodzi tępy spokój
ucichły smutek greckiej wazy
i doskonałość samotnościOpuszczony nawet przez łzy
opuszczony przez gest wymowy
pięknie załamanych rąk
Wiem tylko, że jednego dnia czuję się dobrze, życie jest słodkie i niczego więcej mi nie potrzeba, a następnego rwę się do ucieczki, nie mogę znaleźć dla siebie miejsca i znowu się pogrążam.
Depresja:Dziś nie wychodzimy z łóżka.
Anoreksja:Dziś nie jemy.
Nerwica:Dziś myślimy o wojnie.
Bulimia:Dziś wymiotujemy.
Schizofrenia:Dziś rozmawiamy sami ze sobą.
Rozdwojenie jaźni:Dziś jesteś zajebista. Dziś jesteś nikim.
Autoagresja:Dziś zrobimy 20 cięć.
Paranoja:Dziś ktoś Cię obserwuję…
Mam do ciebie ogromną słabość, ale muszę ją całą ukryć. Muszę tę słabość gdzieś schować w sobie, by się nie wygłupić.
Czekam na wiadomość od Ciebie. Coś w stylu, że potrzebujemy tylko siebie.